Wakacyjna wyprawa z Poznania do Kołobrzegu w poszukiwaniu spokoju i wypoczynku stała się kolejnym tematem historii z Volvo w tle. Dlaczego Kołobrzeg? Po pierwsze dlatego, że dla wielu z nas szum morza i nadmorska bryza bezsprzecznie przywołują w myślach wakacje, urlop i wypoczynek. Po drugie odległość z Poznania do Kołobrzegu to raptem 250 kilometrów, a to oznacza, że startując z Wildy czy Jeżyc o poranku, już w południe możemy siedzieć na plaży lub raczyć się nadmorską kuchnią. Po trzecie wreszcie to w Kołobrzegu znajduje się hotel Shuum, który zauroczył nas swoją „siłą spokoju”, umiłowaniem harmonii i troską o środowisko naturalne. Chcecie poznać bliżej to miejsce i jego otoczenie? Oto Karlik On Tour – Shuum Edition, czyli SIŁA LAGOM.


 


WYRUSZAMY Z POZNANIA

Jak już wspomnieliśmy Karlik On Tour to historie, miejsca, spotkania, z Volvo w tle. Poznajmy więc Volvo, które będzie nam towarzyszyć w podróży. Model XC60 to najchętniej wybierany model segmentu premium w Polsce i światowy bestseller Volvo. Do Kołobrzegu podróżować będziemy elegancką wersją Inscription w kolorze Mussel Blue. Z zewnątrz łatwo dostrzec dodatkowe elementy chromowane, specjalny grill przedni i obręcze kół oraz zintegrowane końcówki układu wydechowego z dopasowaną kolorystycznie nakładką tylnego zderzaka.

Od 1927 roku, kiedy założyciele Volvo Cars podjęli decyzję o skoncentrowaniu wysiłków na bezpieczeństwie jako jednej z kluczowych wartości firmy, jesteśmy liderem w tym obszarze. To nigdy się nie zmieni. (Volvo Cars)

Miękka skórzana tapicerka i drobiazgowe wykończenie podkreślają skandynawski design kabiny. Pod maską naszego Volvo bije mocne serce jednostki B5 w wersji benzynowej. Zastosowany tutaj układ mild hybrid redukuje spalanie i emisję CO2 i jednocześnie pozwala na szybszą reakcję na wciśnięcie pedału gazu. Mocy na trasie nam nie zabraknie. Silnik B5 dostarcza nam 250 KM oraz dodatkowe 14 KM, będące efektem zamiany energii kinetycznej powstałej podczas hamowania w energię elektryczną. Jeśli już wiemy czym i gdzie jedziemy, to czas zaplanować trasę.


PLANUJEMY TRASĘ

Mapa google sugeruje kilka różnych tras z Poznania do Kołobrzegu. Najszybsza to ta prowadząca przez autostradę A2 w kierunku Berlina, skręcająca w drogę S3 w kierunku Szczecina, a następnie S6 do Kołobrzegu. Jeśli chcemy jak najszybciej dotrzeć na miejsce, wtedy to będzie najlepsza opcja. Cała trasa, bez przystanków, może nam zająć jedynie trzy i pół godziny. My natomiast, jako zwolennicy filozofii lagom, wybieramy nieco dłuższą trasę, licząc na ładne krajobrazy, niespieszne tempo i zakładając, że będziemy z niej zjeżdżać, by złapać kilka ładnych kadrów Volvo na tle przyrody.

Podążanie utartymi szlakami to nic trudnego, ale wtedy z reguły nie przytrafia nam się żadna ekscytująca przygoda. Ta filozofia przyświeca nam nie tylko podczas projektowania samochodów. (Volvo Cars)

Nasza trasa wiedzie drogą 11 przez Oborniki, Piłę, Szczecinek i Koszalin. Liczy łącznie 281 kilometrów i według mapy google powinna zająć około czterech godzinach. Po dwóch krótkich przystankach i zdjęciach w terenie do Kołobrzegu docieramy po 5 godzinach.


 

POZNAJEMY SHUUM

Po przekroczeniu bramy hotelu wita nas uprzejmy Pan, który wskazuje miejsce parkingowe z numerem jeden, tuż przy wjeździe. Przed nami Shuum, który od razu przywodzi na myśl skandynawską architekturę. Prosta, niewysoka bryła z drewnianymi elementami fasady zachęca do wejścia do środka. Przed hotelem dużo zieleni, plac zabaw i kilka wysokich drzew dających upragniony cień w słoneczne dni.

Wierzymy w detale i z sukcesem realizujemy filozofię „less is more”. Zapraszamy do naszych nowoczesnych wnętrz – ukojenie znajdziesz w naturalnych materiałach, które nawiązują do nadbałtyckiej przyrody, a przestronność i światło wprawią Cię w pozytywny nastrój. (Shuum)

Parkujemy nasze Volvo przed wejściem i wchodzimy. Przy recepcji krótkie powitanie z obsługą hotelu i kierujemy się do pokoju na drugim piętrze, z widokiem na ogród. Minimalizm i poczucie przytulności, to pierwsze wrażenia po przekroczeniu jego progu. Wewnątrz początkowo zaskakuje brak ekranu telewizyjnego, który został ukryty za gustowną przesuwaną ramą z nadmorskim pejzażem. To duży plus w stylu lagom. Na kanapie torba basenowa z płaszczem kąpielowym i jednorazowym obuwiem, która od razu zaprasza do relaksu w strefie SPA. Na stoliku świeża, butelkowana, filtrowana woda. Nie za dużo, nie za mało…



SMAKUJEMY SPOKOJNIE

Czas na pierwszy posiłek. Na obiedzie spotykamy się z dyrektorem hotelu, który interesująco opowiada o historii obiektu i filozofii kształtującej jego obecny obraz. Wtedy przekonujemy się jak blisko jest shuumowej „Sile spokoju” do skandynawskiej filozofii życia w równowadze. Szef kreatywny osobiście serwuje dania i z pasją o nich opowiada. Zachęca do celebrowania posiłku i zgłasza swoją gotowość w razie pytań.

Zmysłowa przyjemność smakowania, uważność jedzenia i celebracja posiłków, gotowanie z miłością i poszanowanie natury oraz wspieranie ekologicznego rolnictwa to wartości, którymi kierujemy się, przygotowując dania dla naszych gości. (Shuum)

Karta restauracji a’la carte jest dość krótka, a to dobry wyznacznik świeżych składników. Wykorzystuje produkty pochodzące od regionalnych dostawców oraz warzywa i owoce z ekologicznych upraw. Lista składników uzupełniona jest o najlepsze włoskie wędliny i francuskie sery. Na stole pojawiają się dania. Na początek kultowa w Shuumie zupa rybna, stanowiąca połączenie kilku rodzajów ryb z delikatnym mleczkiem kokosowym z warzywami, ostrą szczyptą chilli i odświeżającą nutą limonki. Głębię rozmaitych aromatów podkreśla wyrazista w smaku kolendra. Niespieszenie przechodzimy do dania głównego. Szef kreatywny serwuje żabnicę z puree z francuskim masłem, młodymi warzywami i sosem vierge oraz pieczoną dynię z gulaszem z cieciorki i kremem selerowo sojowym. Nie mamy już miejsca na deser. W sam raz. Ruszamy na spacer.




WSŁUCHUJEMY SIĘ W SZUM MORZA

Mijając po drodze recepcję, restaurację a’la carte oraz restaurację północną wychodzimy z hotelu w kierunku plaży. Od morza dzieli nas raptem 70 metrów. Przecinamy pełną spacerujących turystów promenadę i już po chwili szum morza staje się bardziej wyrazisty. Rozmawiamy o kierunkach rozwoju motoryzacji, o przyszłości silników spalinowych oraz działaniach i deklaracjach marki Volvo w zakresie ochrony środowiska i bezpieczeństwa podróżujących.

W 2025 roku samochody elektryczne będą stanowiły około 50 procent naszej produkcji i sprzedaży. W niedalekiej przyszłości nikt podróżujący nowym Volvo nie powinien zginąć ani zostać poważnie ranny w wypadku. Naszą wizją jest neutralność dla klimatu w całym łańcuchu dostaw, zgodnie z celami Porozumienia Paryskiego. (Volvo Cars)

Rozmowa trafia na podatny grunt, bo dyrektor hotelu od niedawna podróżuje Volvo XC90 i jego wiedza na temat marki jest bardzo duża. Rozważamy w czym tkwi SIŁA LAGOM hotelu Shuum. Na pewno w kameralności – nie za dużo, także propagowaniu aktywnego trybu życiu – nie za mało, ale także w harmonii z naturą – dokładnie tyle, i promowaniu idei slow life – ile potrzebujesz.


 


ODPRĘŻAMY CIAŁO I UMYSŁ

Wizytę w gabinecie masażu poprzedzamy miłą rozmową z managerką strefy Wellness&SPA. Dowiadujemy się o tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Że shuumowe SPA to jedno z niewielu w Polsce, które otrzymało Certyfikat jakości wellness rangi premium od organizacji Deutsche Wellness Verband. Brzmi dobrze. Że cała strefa regeneracji tworzona jest z ambicją holistycznego podejścia do gościa, który może skorzystać zarówno z terapii manualnej, doświadczyć odprężającej mocy wody czy zrelaksować się nadmorskim krajobrazem po wyjściu z sauny.

Stworzyliśmy miejsce do Twojej pełnej regeneracji, którego minimalistyczny design i kameralna atmosfera stanowią niepowtarzalne tło do pełnego doświadczania relaksu oraz wyciszenia. (Shuum)

Zdrowie gości to tutaj priorytet. Oferta strefy Medical Wellness obejmuje zaawansowane wsparcie ekspertów w zakresie profilaktyki zdrowotnej. W Shuumie możemy zrobić badanie nietolerancji pokarmowej, skorzystać z porady dietetyka czy zdiagnozować stan zdrowia w oparciu o tradycyjną medycynę chińską. My korzystamy z autorskiego masażu ziołowego na bazie lawendy, rozmarynu i szałwii, który w połączeniu z olejem sezamowo – słonecznikowym działa na wszystkie zmysły i zdecydowanie uwalnia od stresu i odpręża. Zaglądamy również na basen i do sauny fińskiej. Lagom.




 

WYKORZYSTUJEMY PONOWNIE

Na koniec dnia ponownie spotykamy się z szefem kreatywnym oraz managerem restauracji, szefem restauracji i head sommelierem by porozmawiać na temat domowej manufaktury i eko kuchni. Bo Shuum to nie tylko tradycyjne i smaczne dania, ale także cała filozofia dbania o środowisko, wykorzystywanie resztek czy minimalizowanie długości łańcucha dostaw. Szwedzi powiedzieliby OMTANKE, czyli troska.

Naszą codzienną pracą udowadniamy, że prowadzenie restauracji w nawiązaniu do filozofii less waste jest możliwe. U nas nie znajdziesz napojów serwowanych w plastikowych butelkach czy słomkach. A nasi kucharze i barmani w cudowny sposób nadają drugie życie skórkom cytryny i obierkom z jabłek. (Shuum)

W specjalnie zaaranżowanym panelu otrzymujemy krótki i treściwy wykład na temat kuchennych przykładów w duchu omtanke. Z drewnianych desek na owoce powstają ascetyczne tacki na przekąski, nadmorskie kamienie wykorzystywane są do serwisu, z łodygi naci pietruszki powstaje aromat oliwy, a obierki z jabłek służą do produkcji octu jabłkowego. Kuchnia Shuumu w wielu aspektach jest samowystarczalna. Na miejscu wyrabiane są dżemy, krem czekoladowy, orzechowy, wędliny, przetwory, marynaty oraz sezonowe napoje według własnych receptur.




 

WYPOCZYWAMY AKTYWNIE

Po otrzymaniu dawki wiedzy na temat zero waste i less waste czas na aktywny wypoczynek. Podążając za rekomendacją dyrektora hotelu wybieramy się na przejażdżkę rowerową wzdłuż morza. Korzystamy z hotelowej wypożyczalni rowerów, która oferuje zarówno rowery rekreacyjne jak i te bardziej wyczynowe. W pobliżu hotelu znajduje się ścieżka rowerowa prowadząca do Ekoparku i plaży w Podczelu. Obszar ten jest niezwykle cenny ze względu na znajdującą się tu ostoję ptaków. Swoje gniazda budują tu m.in. czapla, brodziec, kormoran, bąk, perkoz rdzawoszyi a także łabędzie nieme. Na trasie znajduje się punkt obserwacyjny, z którego podziwiać można ptaki pływające po mokradłach.

Wsparcie w uzyskaniu wewnętrznej harmonii i troska o sylwetkę mogą iść w parze. Wykorzystaj wolną chwilę i wybierz się na odprężające zajęcia lub dynamiczne ćwiczenia, które pomogą w odzyskaniu sił witalnych. (Shuum)

Nazajutrz wybieramy się na zajęcia z jogi, co jest okazją do odwiedzenia kameralnej salki do ćwiczeń z podstawowymi przyrządami do fitnessu. Joga to ważny punkt na mapie usług Shuumu. Zajęcia odbywają się codziennie o tej samej porze w kameralnych grupach. Goście mogą wybierać pomiędzy jogą oddechu, jogą relaksacyjną i jogą dynamiczną. Renoma tych zajęć jest tak wysoka, że częstymi ich uczestnikami są goście spoza hotelu.



ROZPOCZYNAMY NOWY DZIEŃ

Czas na ostatni przystanek w naszej shuumowej podróży. Podczas śniadania spotykamy się z szefem gastronomii i head sommelierem Shuum, który przy filiżance czarnej kawy z pasją opowiada o ekologicznych rozwiązaniach w restauracji. Woda w Shuumie podawana w wielorazowych butelkach, pochodzi z lokalnego ujęcia. Nie znajdziemy tu plastikowych kubków i słomek, a na stołach leżą pozbawione szkodliwej chemii certyfikowane serwetki.

Od rana czeka na Ciebie świeży, pieczony na miejscu chleb z chrupiącą skórką oraz aromatyczne mieszanki herbat, a dzięki przeszklonej części restauracji odczujesz bliskość morza, które jest na wyciągnięcie ręki. (Shuum)

Wypiekane na miejscu chleby i konfitury własnej produkcji dają poczucie kameralności miejsca i osobistej opieki szefów kuchni nad gośćmi. Dopełnieniem są wyporcjowane i zamknięte w małe słoiki niemal wszystkie dania śniadaniowe. Takie rozwiązanie pozwala na większą higienę bufetu śniadaniowego i jednocześnie sugeruje gościom odpowiednią wielkość porcji. Dokładnie tyle, ile trzeba.



POŻEGNANIE Z SHUUMEM

Styl życia lagom, to styl, w którym mamy czas na zatrzymanie się, na chwilę spokoju oraz bycie tu i teraz pomiędzy chwilami pełnymi chaosu. Siła lagom.