5/5 - (1 vote)

Postanowienia Noworoczne – dlaczego ich nie robię?

Osobiście od wielu lat nie robię postanowień noworocznych. Postanowiłam, że złamię kolejny schemat i nie będę realizowała swoich „postanowień” od 1 stycznia.

Dlaczego?

Bo Nowy Rok nie jest dla mnie najlepszym momentem na deklaracje i zmiany. To zdecydowanie czas, w którym podsumowuję to, co zrobiłam w minionym roku zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, a że jestem osobą aktywną to mam bardzo dużo do podsumowania :)

Dokonuję, nomen omen, przeglądu najważniejszych obszarów swojego życia, sprawdzam co osiągnęłam i z czego jestem najbardziej zadowolona. Wyciągam lekcje z porażek i zastanawiam się co mogę zmienić w relacjach, tych prywatnych i tych zawodowych. Co zrealizowałam i przyniosło oczekiwane korzyści, a z czego chcę definitywnie zrezygnować.

 

Kiedy zatem robię postanowienia? I czy w ogóle je robię?

Oczywiście i jest to dowolny moment w moim życiu, bo wychodzę z założenia, że jak mam do czegoś przekonanie to nie muszę czekać z jego realizacją na konkretną datę w kalendarzu. Przekonałam się, że postanowienia noworoczne nie były dla mnie całorocznymi celami, a raczej pobożnymi życzeniami, podejmowanymi bardziej w przypływie chwili i pod wpływem emocji niż w zgodzie z prawdziwymi potrzebami.

 

Od wielu lat robię postanowienia w kilku obszarach życia. Wybieram trzy, które są dla mnie aktualnie najważniejsze i wyznaczam cele. Po jednym dla każdego z nich. Lagom – dokładnie tyle ile potrzeba. Dzielę je na etapy, projekty i metodą małych kroków wdrażam w życie. Uważnie obserwuję osiągnięte efekty i w każdej chwili dokonuję zmiany bo „nie cel się liczy, ale sposób w jaki się do niego dociera”, a ja lubię podróżować.

Bezsprzecznie kluczem do efektywnej realizacji celów, jest odpowiednie podejście do planowania i wewnętrzna spójność na wszystkich poziomach życia. Bez tej umiejętności realizacja jakichkolwiek postanowień, także tych noworocznych pozostaje jedynie zachcianką.

Warto zaznaczyć, że wartość robienia postanowień noworocznych zależy od indywidualnych preferencji. Każdy z nas inaczej doświadcza zmian i „nowych początków”, dlatego warto wziąć to pod uwagę już na początku tej drogi. Nie można zakładać efektywnych postanowień i wyznaczyć sobie celów, tym bardziej tych aktywnych, bez wcześniejszego, rzetelnego podsumowania dotychczasowych osiągnięć.

Pozwalam sobie zamieścić tutaj kilka wskazówek, które są niejako rutyną przy podejmowaniu ważnych zmian w moim życiu. Być może okażą się dla Państwa cenne:

 

  1. Samorefleksja: podsumowanie zakończonego roku jest dla mnie kluczowym momentem. Co osiągnęłam? Jakie miniony rok przyniósł lekcje i doświadczenia? Jakie przyniósł zmiany?
    Samorefleksja pozwala zrozumieć, co jest dla mnie istotne i co warto kontynuować. Styczeń to idealny moment na te rozważania.
  2. Cele i postanowienia: wyznaczam je ambitnie, ale realistycznie, tworzę plan jak je osiągnąć i jedyną „metodą” jaką stosuję to metoda małych kroków. Dzielę je na plany kwartalne, miesięczne i tygodniowe. Zarówno te zawodowe, jak i prywatne.
  3. Monitorowanie postępów: regularnie monitoruję postępy. Zapisuję swoje osiągnięcia i mam gotowość na zmianę planu, jeśli zajdzie taka potrzeba. Śledzenie postępów pomaga mi utrzymać motywację i skoncentrować się na osiąganiu celów, także tych długoterminowych.
  4. Podejście: jestem uważna na swoje myśli i emocje, koncentruję się przede wszystkim na pozytywnych aspektach życia i możliwościach jakie ono niesie.
  5. Dbanie o relacje: z bliskimi i współpracownikami. Dzięki dobrej komunikacji i atmosferze buduję jeszcze silniejsze więzi. A to dla mnie niezwykle ważny obszar w życiu.
  6. Nowe umiejętności: to jeden z istotniejszych obszarów w moim życiu. Czas na rozwijanie moich umiejętności to doskonały sposób na rozszerzenie zainteresowań i odkrywanie nowych możliwości. Korzystam z wielu dostępnych szkoleń, konferencji, bardzo dużo czytam.
  7. Odpoczynek: nie zapominam o nim. Czas na relaks i regenerację jest kluczowy dla utrzymania balansu w życiu, a także dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.

 

Tworzenie postanowień noworocznych to sztuka, która wymaga nie tylko określenia celów, ale także wytrwałości i elastyczności. Jednym daje prawdziwego kopa do działania, innych zniechęca.

Tak czy inaczej to bardzo cenne ćwiczenie, zwłaszcza jeśli się do niego podejdzie z innej perspektywy niż dotychczas.

 

Życzę Państwu, aby właśnie rozpoczęty rok był dobrym czasem, w którym odnajdziecie swoje lagom – dokładnie tyle ile potrzeba, zwykle tyle wystarcza.

 

Z noworocznymi pozdrowieniami

Joanna Karlik-Knocińska