Drogi Adamie,

dziękuję za Twoją troskę. Wiem, że nie lubisz, kiedy wyjeżdżam z naszego raju. Wiem, że mówisz, że współczesne nam technologie nie są do końca bezpieczne dla NAS kobiet. Jestem co prawda pierwszą i jedyną kobietą na świecie (a na pewno dla Ciebie), ale wiesz, jak lubię jeździć samochodem. Te rajskie drogi są wprost stworzone do tego, aby z pomocą koni (mechanicznych) pokonywać kilometr za kilometrem. Wiesz, jak lubię wsiąść do swojego auta, poczuć jego moc i… wolność…



Doceniam, że się martwisz. Rozumiem, co do mnie mówisz. Że większość producentów samochodów crash testy przeprowadza na męskich manekinach testowych. I przez to MY kobiety jesteśmy często bardziej narażone na skutki wypadków drogowych. A przecież tak bardzo się od siebie różnimy. MY kobiety od WAS mężczyzn. Jesteśmy często niższe, NASZE kręgi szyjne częściej ulegają uszkodzeniom podczas zdarzeń drogowych niż u WAS mężczyzn. Częściej ulegamy obrażeniom w obrębie klatki piersiowej, no i najważniejsze… Chociaż używamy pasów, jest taki czas w NASZYM życiu, kiedy martwimy się nie tylko o SIEBIE, ale przede wszystkim o NASZE nienarodzone dziecko.


Także rozumiem Twoje obawy, ale pragnę Cię uspokoić. Znalazłam auto, które rozumie NAS kobiety. Takie, które jest bezpieczne dla wszystkich. Nie tylko dla przeciętnego mężczyzny. Zespół pracujący nad technologiami zastosowanymi w MOIM aucie od przeszło 40 lat gromadzi dane z autentycznych zdarzeń drogowych, by lepiej zrozumieć dokładny przebieg kolizji. Do tej pory zebrał i przeanalizował dane z wypadków, w których udział wzięło ponad 40 tysięcy samochodów i 70 tysięcy pasażerów. I wiesz co? Wynika z nich jasno, że w równym stopniu kobiety i mężczyźni biorą udział w wypadkach. Zdziwiony? Myślałeś, że nie umiemy tak dobrze jeździć jak WY? Niedoczekanie…


Jesteś ciekawy rezultatu tych badań? Nie będę Cię zanudzać szczegółami technicznymi (wszak jestem kobietą) – te sobie wygooglasz, ale począwszy od konstrukcji nadwozia poprzez pasy bezpieczeństwa, fotele ze sztywnym zagłówkiem czy poduszki oraz kurtyny boczne – wszystkie te elementy minimalizują wpływ siły zderzenia na podróżujących. Jestem bezpieczna. Nie musisz już drżeć za każdym razem, kiedy jadę na zakupy, spotkać się z przyjaciółkami, czy też zawieźć nasze dzieci na pływalnię.


A właśnie, dzieci. Wiesz, że zespół pracujący nad MOIM samochodem opracował pierwszy na świecie „ciążowy” manekin testowy? Aby móc lepiej chronić przyszłą mamę i jej jeszcze nienarodzone dziecko. To model komputerowy umożliwiający między innymi zbadanie, w jaki sposób ciało ciężarnej kobiety zmienia pozycję i jak pas bezpieczeństwa oraz poduszka powietrzna wpływają na nią i na dziecko. Czy jesteś już spokojny? Kiedy wsiadam do samochodu, nie muszę już „zakładać”, że jestem bezpieczna, ja to wiem.

 


Nie czekaj na mnie z obiadem, mam kilka spraw do załatwienia, będę wieczorem.

Kocham Cię,

E.V.A.*


PS1. Ach nie powiedziałam Ci najważniejszego! MÓJ samochód to VOLVO! Zaufałam im, bo przemówiło do mnie ich motto „Samochodami jeżdżą ludzie. Dlatego naczelną zasadą stojącą za wszystkim, co robimy jest – i musi pozostać – bezpieczeństwo”.



PS2. Nie musisz się martwić, że choć nie jeździsz VOLVO, TWÓJ samochód jest mniej bezpieczny. Volvo Cars świętuje właśnie 60. rocznicę dzielenia się technologiami bezpieczeństwa, otwierając innym producentom dostęp do zasobu danych cyfrowych. I po raz pierwszy udostępnia swą wiedzę dotyczącą bezpieczeństwa w centralnej cyfrowej bibliotece i zachęca branżę motoryzacyjną do jej wykorzystywania. Volvo za darmo podzieli się z innymi producentami wiedzą, którą zdobywało przez kilkadziesiąt lat badań. Wszystko to ma na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach. TY też jesteś bezpieczny.


* The E.V.A. Initiative: Equal Vehicles for All