Fika to według wszelkiego prawdopodobieństwa jedno z pierwszych słów, jakich można nauczyć się w Szwecji, zaraz obok szwedzkich odpowiedników „dzień dobry” czy „dziękuję”. Fika kojarzy się ze Szwecją tak mocno jak podwieczorek z herbatą kojarzyć może się z Anglią. To fenomen na tyle specyficzny dla tego kraju, że niełatwo przetłumaczyć go jednym słowem. Słowniki najczęściej tłumaczą fikę jako picie kawy lub przerwę na kawę. Jednak to nie o samo picie gorącego napoju i częstowanie się przekąskami w nim chodzi. W fice najważniejsza jest cała otoczka, to rytuał spotykania się z bliskimi – w pracy, w mieście, w domu czy na świeżym powietrzu.


fika z przyjaciółmi
Anna Hållams/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/outdoor+fika/stockholm,%20central+sweden/vaxholm%252C+stockholm/8049

Fika w liczbach

Liczby mówią, że dla Szweda właściwie każdy dzień mógłby być dniem kawy – ze statystyk szwedzkiego Urzędu ds. Rolnictwa wynika, że przeciętny Szwed spożywa około ośmiu kilogramów kawy rocznie. Dla porównania – około dziesięciu kilogramów na osobę rocznie przypada w Finlandii – u światowych kawowych rekordzistów, a Włosi, przez niektórych uważani za największych kawoszy na świecie, spożywają cztery i pół kilograma kawy rocznie. W kolejnych latach w badaniach przeprowadzanych na zlecenie przedsiębiorstw z branży turystycznej Szwedzi deklarowali, że podczas zagranicznych wakacji najbardziej brakuje im przede wszystkim... szwedzkiej kawy, a oprócz tego własnej poduszki i wody z kranu. Na wszechobecność (czy może wręcz: wszędobylskość) kawy zwracają też często uwagę czytelnicy szwedzkich powieści kryminalnych i widzowie seriali.

Święto Kawy

Według szwedzkiego kalendarza świąt nietypowych Dzień Kawy obchodzony jest dwudziestego dziewiątego września, a święto to zostało ustanowione przez SCAE Swedish Chapter, branżowe stowarzyszenie kaw specialty. Trudno powiedzieć, czy kawa tego dnia rzeczywiście smakuje jakoś bardziej odświętnie, jestem za to przekonana, że dla wielu to okazja do sięgnięcia po kolejną filiżankę, zrobienia sobie przerwy od codziennej rutyny i spędzenia miło czasu. A sama ciekawostka na temat kalendarzowego święta może stać się pretekstem do small talku przy ekspresie w biurze.


small talk w biurze
Lieselotte van der Meijs/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/a+business+culture+with+room+for+%2527fika%2527/stockholm/stockholm/7230

Gdzie leży stolica fiki?

Szczególnym miejscem na mapie jest Alingsås w zachodniej Szwecji – miasto dumnie tytułuje się stolicą fiki: the Capital of Fika. Nie bez powodu – to miasto o największym zagęszczeniu kawiarni na jednego mieszkańca. Rzeczywiście, spacerując uliczkami, co chwilę napotkać można szyldy z napisami café, cafeteria, coffee house, bageri, konditori, glasscafé, kaffestuga, kaffebar... Miasto organizuje nawet kawowe wędrówki z przewodnikiem zwane fika tours – w kolejnych odwiedzanych kawiarniach spotyka się właścicieli albo pracowników, którzy opowiadają o specyfice danego lokalu i oczywiście zapraszają na poczęstunek. A ponieważ fika to przecież nie tylko samo picie kawy czy jedzenie pieczywa, odwiedzane kawiarnie szybko wypełniają się gwarem rozmów uczestników takiej wycieczki. To świetna okazja, by poznać kawałek szwedzkiej kultury na własnej skórze – czy raczej na własnym podniebieniu.


ciastka
Tina Stafrén/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/fika/southern+sweden/alings%25C3%25A5s%252C+west+sweden/6825

Gdzie, kiedy i co?

W Szwecji właściwie zawsze jest miejsce i pora na fikę. To może być przedpołudniowa i popołudniowa przerwa w pracy, tak ważna, bo pozwalająca oderwać się od służbowych obowiązków i spędzić czas na rozmowie z innymi, a więc na budowaniu relacji i wymianie doświadczeń – to wszystko korzystnie wpływa na samopoczucie, rozwijanie kreatywności i dobrą atmosferę w zespole. Fika to równie dobrze może być chwila odpoczynku podczas górskiej lub leśnej wędrówki, przy kawie z termosu i przekąskach wyjętych z plecaka. Formę fiki mogą mieć spotkania dyskusyjnego klubu filmowego, kafejki językowej, a w wielu szwedzkich kościołach tradycją jest też fika po niedzielnym nabożeństwie. Można zostać zaproszonym na fikę, która będzie kameralnym spotkaniem z domowym ciastem na niepasujących do siebie talerzach albo wyjściem do hipsterskiej kawiarni, gdzie można poznać alternatywne metody parzenia kawy i spróbować ciasteczek raw.


przerwa w leśnej wędrówce
Lindsten & Nilsson/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/outdoor+fika/central+sweden/5944

szwedzka kawiarnia
Tove Freiij/imagbank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/restaurant+pelikan/stockholm,%20central+sweden/stockholm/5560

Jaką kawę piją Szwedzi?

W Szwecji chętnie i często pija się kawę filtrowaną z ekspresu przelewowego. Do lubianych szwedzkich marek należą Gevalia (pochodząca z Gävle i popularna na północy Szwecji), Zoegas (pochodząca z Helsingborga i popularna na południu kraju) czy Löfvbergs (pochodząca w Karlstad). Oczywiście kawiarnie serwują też rozmaite napoje na bazie kawy: doppio, macchiato, cappuccino, czy  caffè latte. Bardzo zaintrygowała mnie kampania marketingowa Löfbergs z dwa tysiące osiemnastego roku, w której lansowano tak zwaną caffe slatte. Filiżanka slatte jest bardzo ekologiczna i nie kosztuje ani korony. Jak to możliwe? Slatt to po szwedzku resztka, kapka, odrobina pozostająca na dnie. Pod hasłem caffe slatte promowano więc nie nowy produkt, ale myśl, by ograniczyć marnowanie kawy – od wylewania kawy do zlewu lepsze jest przecież rozsądne planowanie parzenia lub wykorzystywanie niewypitej kawy na przykład do pieczenia deserów.


kawa
Tina Stafrén/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/fika+with+cinnamon+buns/stockholm,%20central+sweden/vaxholm%252C+stockholm/7518

Jak fika to i coś słodkiego

Co jeszcze oprócz kawy pojawia się na stołach podczas fiki? Absolutnie bezkonkurencyjne są cynamonowe bułeczki, kanelbullar – drożdżowe ślimaczki ze słodko-korzennym nadzieniem posypane cukrem perlistym. Także one mają swój dzień w kalendarzu – czwartego października zapach cynamonu unosi się nie tylko z kawiarni, cukierni i sklepików przy dworcach lub stacjach metra, ale i z wielu szwedzkich domów. Święto zostało ustanowione na czterdziestolecie Hembakningsrådet, Rady Wypieków Domowych (tak nazywała się organizacja zrzeszająca producentów mąki, cukru, drożdży, margaryny i tym podobnych produktów). Ci, którzy nie przepadają za cynamonem, znajdą takie bułeczki także w wersji z nadzieniem kardamonowym (to akurat moje ulubione) lub waniliowym. Popularnym wypiekiem jest kladdkaka, dosłownie „klejące ciasto”, nazywane czasem szwedzkim brownie – czekoladowe, chrupkie z wierzchu i lepkie, wilgotne w środku. I tak, też ma swój dzień w kalendarzu – siódmy listopada. W Szwecji wiele świąt dedykowanych jest jedzeniukladdkaka to potwierdza. Wśród słodyczy rozpoznawalne są też marcepanowo-ponczowe roladki punschrular nazywane też odkurzaczami, dammsugare. Ta druga nazwa pochodzi prawdopodobnie stąd, że te słodkości wyrabia się z resztek cukierniczych (tak jak polskie bajaderki), ale i kształtem przypominają walcowate odkurzacze starego typu. Wreszcie królową – czy raczej księżniczką – szwedzkich wypieków jest prinsesstårta, tort księżniczki na biszkoptowym spodzie, według niektórych przepisów wysmarowany dżemem truskawkowym lub malinowym, z kremową masą oraz mnóstwem bitej śmietany, w wersji klasycznej przykryty zielonym marcepanem. W XIX wieku niepisaną zasadą podczas kawowych przyjęć był poczęstunek z siedmiu rodzajów ciastek. Nie do końca wiadomo, skąd wzięła się ta konkretna liczba, ale stała się wyznacznikiem bon tonu: za skąpstwo mogło zostać uznane częstowanie mniej urozmaiconym zestawem słodkości, a większą różnorodność traktowano jak rozrzutność. Dziś nikt nie ocenia fiki w ten sposób, ale pojęcie siedmiu rodzajów ciastek jest w Szwecji wciąż bardzo rozpoznawalne – taki tytuł noszą na przykład kultowe książki kucharskie z przepisami na wypieki.


prinsesstårta
Magnus Carlsson/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/princess+cake/6441

szwedzkie ciastko
Susanne Walström/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/fika/3702

Wszechobecne lagom

Podczas szwedzkiej fiki można też doświadczyć, czym jest lagom, szwedzkie pojęcie umiaru. O wyczucie „dokładnie tyle, ile potrzeba” chodzi mianowicie w „szwedzkim kawałku” (svenskbiten) nazywanym też „kawałkiem dobrej atmosfery” (trivselbiten). W Szwecji ten, kto zjada ostatki, wcale nie jest piękny i gładki, lecz łapczywy i samolubny. Niech nie dziwi zatem pozostawiony na talerzu samotny kawałek tortu marcepanowego (ewentualnie można jeszcze podzielić go między sobą na mniejsze kawałki!) czy parę smętnych orzeszków, których nikt już nie próbuje wyłowić z miseczki podczas wieczoru filmowego.


fika
Magnus Carlsson/imagebank.sweden.se
https://imagebank.sweden.se/search?q=eating

„Fikuśne” słownictwo

Można odnieść wrażenie, że fika w Szwecji to nie picie kawy, ale wręcz styl życia. Poniższy słowniczek może przydać się, by nie pogubić się w świecie fiki.

fika – pić kawę / picie kawy (występuje jako czasownik i rzeczownik)

Ska vi ta en fika? – Pójdziemy na kawę?

morgonfika – poranna fika

förmiddagsfika – przedpołudniowa fika

eftermiddagsfika – popołudniowa fika

kvällsfika – wieczorna fika

påskfika fika wielkanocna (do kawy sprawdzą się babeczki z dekoracjami z motywem jajek, kurczaków, zajączków albo tort księżniczki z żółtym marcepanem)

midsommarfika fika związana ze świętowaniem letniego przesilenia (na stołach króluje wtedy ciasto truskawkowe)

luciafika – fika w Dzień Świętej Łucji (tradycyjnie tego dnia je się szafranowe bułeczki lussekatter)

julfika – bożonarodzeniowa fika (trwa wtedy sezon na pierniczki)

utefika fika na świeżym powietrzu (niezależnie od pogody, zgodnie ze szwedzkim powiedzeniem, że „nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”)

snabbfika – szybka fika (na przykład jako przystanek w podróży)

ensamfika fika w samotności (wprawdzie ideą fiki jest spędzanie czasu z innymi, jednak pozwalanie sobie na drobne przyjemności i trochę czasu dla siebie też jest przecież istotne)

fikarast, fikapaus – przerwa na fikę

fikabröd, kaffebröd – wypieki podawane do kawy, na przykład bułeczki cynamonowe, babeczki, ciastka

påtår – dolewka (w niektórych kawiarniach dolewka kawy z dzbanka ekspresu przelewowego jest wliczona w cenę kawy)