Z czym kojarzy się Wam Boże Narodzenie? Pewnie z choinką, płynącymi z radia świątecznymi piosenkami, suto zastawionym stołem, na którym nie może zabraknąć barszczu z uszkami, ze Świętym Mikołajem, z prezentami, wyczekiwaniem pierwszej gwiazdki, a może nawet z Kevinem, który kolejny rok został sam w domu na ekranie telewizora. Świąteczne zwyczaje to dość złożone połączenie wielu tradycji, tych lokalnych i napływających z zewnątrz, tych religijnych i tych zlaicyzowanych. Szwecja pod tym względem nie jest wyjątkiem. Z czym mnie kojarzy się szwedzkie Boże Narodzenie (jul)? Z piosenkami do tańczenia wokół choinki, z wigilijnym stołem, na którym królują szynka i zapiekanka ziemniaczana, ze słomianym koziołkiem i rymowankami układanymi do gwiazdkowych prezentów, wyczekiwaniem dziewczyny niosącej we włosach światło, a nawet z Kaczorem Donaldem, który kolejny rok gości na ekranie telewizora.


Hans Strand/Folio/imagebank.sweden.se

Ta, która przynosi światło (i szafranowe bułeczki)

W grudniu, w najciemniejszym miesiącu roku, światło odgrywa w Szwecji niezwykłą rolę. Okna domów, biur i sklepowe witryny rozświetlają papierowe gwiazdy adwentowe i świeczniki adwentowe, na ulicach miast pojawiają się bożonarodzeniowe iluminacje. Najważniejszym dniem tego przedświątecznego czasu jest niewątpliwie Dzień Świętej Łucji, Luciadagen, obchodzony 13 grudnia, jedno z najpopularniejszych i najciekawszych szwedzkich świąt. Dzisiejsze celebracje to właściwie wypadkowa połączenia tradycji przedchrześcijańskich, związanych z przygotowywaniem się na przetrwanie najdłuższej nocy w roku (według rachuby kalendarza juliańskiego), protestanckiego Dzieciątka Jezus przynoszącego prezenty i oczywiście postaci męczennicy Świętej Łucji z Syrakuz. Współczesna Lucia, w białej szacie z czerwoną przepaską na biodrach i z wiankiem z płonącymi świecami na głowie, wraz z orszakiem druhen ze świeczkami w dłoniach oraz chłopców z gwiazdami na stożkowych czapkach, symbolicznie rozprasza grudniowe ciemności. Za Łucję i jej towarzyszy (do których dziś dołączają mikołaje, skrzaty i piernikowe ludziki) chętnie przebierają się dzieci.


OTW/imagebank.sweden.se

Dla dorosłych to okazja do nieco bardziej odświętnej fiki – spotkania nie tylko przy kawie, ale i przy tradycyjnych szafranowych bułeczkach z rodzynkami (lussekatter), pierniczkach i grzanym winie. W wielu szwedzkich miastach odbywają się lokalne wybory Łucji, dawniej podobne do konkursu piękności, dziś bardziej związane z tym, że do jej zadań należą odwiedziny w szpitalach czy domach opieki, a niekiedy kandydatki reprezentują różne organizacje charytatywne, więc zbieranie głosów oznacza zbieranie datków. Tego dnia odbywają się też okolicznościowe koncerty chórów – przyznaję, rozśpiewany orszak Łucji kroczący przez mrok co roku bardzo mnie porusza, czy to oglądany na żywo, czy na ekranie telewizora.


Emelie Asplund/imagebank.sweden.se

Co pod choinką, na choince, i wokół choinki?

W wielu domach bożonarodzeniowe drzewko (julgran) zajmuje centralne miejsce. I to czasami dosłownie! Tradycją sięgającą kilku wieków jest tańczenie wokół choinki, dziś praktykowane przede wszystkim w szkołach i przedszkolach czy podczas animacji dla dzieci na świątecznych jarmarkach. Jeśli chcielibyście dać się ponieść skocznym nutom, po wpisaniu frazy dans runt granen na Spotify czy YouTube z łatwością znajdziecie całe playlisty. Być może niektóre melodie od razu skojarzą się Wam z midsommarowym tańcem wokół słupa majowego.


Carolina Romare/imagebank.sweden.se

Bardzo przypadł mi do gustu szwedzki zwyczaj wymyślania krótkich rymowanek do świątecznych prezentów, tak zwanych julklappsrim. Typowa rymowanka jest w pewnym sensie zagadką, bo opisuje nie wprost, co skrywa pakunek. Wymyślanie takich rymowanek to właściwie kolejna odsłona tego, co w świątecznych podarkach jest dużo cenniejsze niż sama wartość zapakowanych przedmiotów –  poświęcenie dla kogoś swojego czasu i myśli. Zdarza się oczywiście, że pomysłów zabraknie. Wtedy jak zwykle pomocą służy Internet. Istnieją całe strony i aplikacje mobilne z bazami inspiracji i rymów do konkretnych gadżetów i produktów. W niektórych szwedzkich rodzinach wciąż panuje zwyczaj, że prezenty otwiera się po... Kaczorze Donaldzie. Kalle Anka och hans vänner önskar God Jul (Kaczor Donald i przyjaciele życzą Wesołych Świąt) to seria krótkich filmów z najpopularniejszymi bohaterami Walta Disneya, wyświetlana w Szwecji w Wigilię od 1960 roku i co rok przyciągająca przed ekrany miliony widzów. Prawdopodobnie, tak samo jak w przypadku wspomnianego wcześniej Kevina, istotny jest tu raczej sentyment do rytuału samego w sobie, poczucie stałości i stabilności, że co roku spotykamy się w jednym miejscu i spędzamy wspólnie czas.

Jeśli chodzi o to, co na choince – niektórych zaskakuje widok girland ze szwedzką flagą i słomianych kozłów. Szwedzką flagę dość często można spotkać jako element dekoracyjny, na przykład na stołach podczas różnego rodzaju świąt, na tortach (także tych wytrawnych, kanapkowych), muffinkach czy innych wypiekach. Dziś na choinkach królują jednak częściej kolorowe światełka i bombki, zgodnie z międzynarodową modą. Kozioł natomiast stanowi kolejny dowód na przenikanie się tradycji z różnych epok – od tych przedchrześcijańskich przez XIX wiek, kiedy to kozioł, julbock (a jeszcze nie mikołaj, jultomte) rozdawał świąteczne prezenty. Wygląd i ubiór tego drugiego łączy go nieco z domowymi skrzatami (tomtar) z dawniejszych wierzeń.



Przy świątecznym stole

W Szwecji, podobnie jak w Polsce, główne uroczystości w rodzinnym gronie skupiają się na Wigilii (julafton). To wtedy zasiada się do odświętnej kolacji. Do ulubionych potraw, które trafiają na świąteczny szwedzki stół, należą te mięsne: świąteczna szynka (julskinka) i klopsiki (köttbullar), a także pokusa Janssona (Janssons frestelse), zapiekanka ziemniaczana z marynowanymi szprotami i cebulą, oraz ryby: śledź i łosoś. Klasyczny dodatek stanowi jarmuż duszony w śmietanie. Popularne desery to ris à la Malta, ryż na mleku, oraz knäck, śmietankowe cukierki o smaku toffi, bardzo często domowej roboty, a także szafranowe bułeczki i pierniczki, a niektórzy objadają się piankowymi mikołajami (skumtomtar). Do picia najchętniej wybiera się julmust – słodki, gazowany świąteczny napój, który podobno co roku w okresie Świąt robi ogromną konkurencję Coca-Coli. Livsmedelsföretagen, organizacja branżowa przedsiębiorców z sektora spożywczego, rokrocznie zleca badanie świątecznych trendów. Oprócz pytań o kwestie związane z jedzeniem pada też jedno o to, kogo ze znanych Szwedów, o których głośno było w ostatnim roku, ankietowani zaprosiliby do świątecznego stołu. W ubiegłym roku w sondażu zwyciężył Anders Tegnell, główny epidemiolog kraju. A o czym rozmawia się przy świątecznym stole? Dwa lata temu szwedzka sieć supermarketów ICA postanowiła pomóc w odpowiedzi na to pytanie, lansując zestaw kart inspirujących do rozmowy (samtalskort) na głębsze tematy, budujące poczucie wspólnoty – wciąż można je pobrać, wydrukować i wykorzystać podczas świątecznej kolacji.

Helena Wahlman/imagebank.sweden.se

Takiej właśnie wspólnoty i uważności życzę Wam na nadchodzące dni, łącząc szwedzkie życzenia „radosnej Łucji” i „dobrych Świąt Bożego Narodzenia”! Glad Lucia! God jul!